Miejsce na Twoją reklamę
| home | historia | imprezy | galerie | 1. start | kluby |
| słynne tory | kontakt | redakcja | OMEN | TMP-BIT |
KIELCE, 17.04.2004

17. kwietnia 2004 r. udałem się do Masłowa koło Kielc, aby rozpocząć swoją tegoroczną przygodę ze zlotami tuningowymi. Wiedziony chęcią zobaczenia tych zawodów zabrałem się z przyjaciółmi z klubu SR. Pobudka, śniadanko i... w drogę. Gdy dojeżdżaliśmy do Kielc, minęła nas Subaru Impreza - wtedy właśnie pomyślałem, że warto było wstać na ten zlot o 05:30. Niestety, na miejscu w Masłowie nie było już tak różowo. Pierwszy problem zaczął się przy bramie wjazdowej, gdzie poinformowano nas o tym, iż jesteśmy widzami i obowiązuje nas druga brama wjazdowa po przeciwnej stronie obiektu. Nasza koleżanka, która startowała, musiała nas zostawić przed wjazdem na teren zlotu; wysiedliśmy i do drugiej bramy musieliśmy podążyc pieszo. Wchodząc na teren parkingu zauważyliśmy stojące tam takie "okazy" samochodów jak Chevrolet Camaro z klasy maxi czy VW Golf II z pokaźnych rozmiarów oponami tylnimi. Kolejną porażką była niemożność dostania się od strony widzów do sektora dla startujących, w celu pooglądania aut, gdyż ochrona nikogo nie przepuszczała bez przepustek. Jakimś cudem jednak udało mi się tam dotrzeć. Zawodnicy też nie byli zadowoleni, gdyż zarówno gastronomia, jak i sanitariaty znajdowały się tylko po przeciwnej stronie "muru ochroniarzy". Jeśli ktoś jednak już zdołał się przedostać, mógł zapomnieć o powrocie. Gdyby nie dobra atmosfera imprezy, to startujący by się zanudzili i zagłodzili na śmierć.
Gdy wyścigi w końcu się zaczęły (z około 1,5-godzinnym spóźnieniem), pojawiły się kolejne problemy. Rozgrzewanie opon od strony organizacyjnej było małym nieporozumieniem, trwało czasami tak długo, że samochody dosłownie przyklejały się do asfaltu. Kiedy dochodziło do startów, głos zabierał komentator, który raz za razem mylił się lub popełniał przejęzyczenia, np. "Proszę Państwa, jadą dwie Hondy Civic drugiej i trzeciej generacji - która wygra?" - niestety, startowała wtedy Honda Crx drugiej generacji oraz Honda Civic szóstej generacji. Takich pomyłek było bardzo wiele, ale były one wybaczalne, ponieważ wyścigi były bardzo ciekawe oraz emocjonujące do samej mety. Niestety po eliminacjach zaczął padać lekki deszczyk i nie obejrzałem do końca zawodów (spędziłem je w samochodzie).
Podsumowując: gdyby nie ładne samochody oraz miła atmosfera podczas zawodów, zaliczyłbym ten zlot do najgorszych, na jakich byłem! Organizatorzy chcieli jak najlepiej, lecz nie rozważyli do końca wszystkich kwestii. Impreza skończyła się tylko na dobrych chęciach, a szkoda - miejmy nadzieję, że w przyszłości będzie lepiej.


Piotr Nowak

| galeria |


« wstecz w górę
Stowarzyszenie OMEN
Copyright © 2004 TMP-BIT Wszelkie prawa zastrzeżone